Przejdź do głównej treści
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Twój koszyk jest pusty

Kim jestem

Kim jestem i jak powstał Krecik Alfabecik?


Mam na imię Karolina i jestem przede wszystkim mamą czteroletniego Kordiana. Mój syn zainspirował mnie do stworzenia wyjątkowej układanki dla dzieci, a życie przy lesie zainspirowało mnie do tego, żeby nasze układanki były z drewna. 

Krecik nie tylko pokazuje literki, ale także zaprasza do wspólnej zabawy – do układania, kojarzenia liter ze słowami i poznawania świata w naturalny, dziecięcy sposób.

Projektowanie literek, ilustracji i samego bohatera było dla mnie ogromną przygodą. Włożyłam w to nie tylko mnóstwo pracy, ale przede wszystkim serca i miłości. Każda literka ma swoją historię i obrazek, który ułatwia dziecku zapamiętanie jej kształtu – tak, by nauka stawała się przyjemnością.

 

Zapraszam do przeczytania mojego pierwszego wpisu <3

Kim jestem

Kim jestem i jak powstał Krecik Alfabecik?

Cześć,
Mam na imię Karolina i jestem przede wszystkim mamą czteroletniego Kordiana. Mam 35 lat i mieszkam na wsi w województwie lubelskim. Z dala od ludzi, wśród natury. Mój syn zainspirował mnie do stworzenia wyjątkowej układanki dla dzieci, a życie przy lesie zainspirowało do tego, żeby nasze układanki były z drewna.

Nie zawsze mieszkałam na wsi, jestem tu od 6ciu lat. Mieszkałam w niedużym mieście, ale dopiero tutaj poczułam, że to moje wymarzone miejsce na ziemi. Pisząc ten artykuł zerkam przez duże okno tarasowe na mój las, który jest zaledwie 4 metry od domu. Nie ma dla mnie większej oazy spokoju i odpoczynku niż dom. Widok liści, które ruszają się na wietrze zawsze mnie relaksuje. 

Dziesięć lat temu postanowiłam, że moją pasję fotograficzną chcę wykorzystać to zarabiania na życie i tak zostałam pełnoetatowym fotografem. Zarabiać na życie realizując swoje pasje - spełnienie marzeń. 

Dziś jestem fotografem ale pracuję również w ciekawej firmie produkcyjnej. 

Pół roku temu, kiedy zaczęłam zastanawiać się, jak w prosty i przyjemny sposób wprowadzić mojego synka w świat alfabetu, zauważyłam, że tradycyjne książeczki czy karty nie do końca go angażują. Kordian jest ciekawym świata, pełnym energii chłopcem, który najlepiej uczy się poprzez działanie i zabawę. I właśnie wtedy zrodził się pomysł stworzenia układanki – takiej, która nie tylko uczy, ale też bawi i rozwija wyobraźnię. Większość literek posiada obrazki z nimi związane ale są one w jakiś sposób dołączane. Pomyślałam wtedy, że stworzenie grafiki na literce przyspieszy zapamiętywanie poprzez szybkie skojarzenie. Dzięki doświadczeniu w firmie produkcyjnej pomyślałam: "Ale jak to wyprodukować?". Od początku wiedziałam, że chcę by układanka była naturalna, taka jak nasze życie na wsi. Życie postawiło na mojej drodze naprawdę fajnych ludzi, którzy pomogli mi radą i swoją wiedzą, tak bym mogła zaplanować, jak stworzyć prototyp układanki. 

Proces przemyśleń odnośnie własnej układanki trwał 3 miesiące. Przez ten czas miałam wiele chwil zwątpień. Czy kogokolwiek zainteresuje mój produkt? Czy to w ogóle spodoba się dzieciakom? Czy zechcą się bawić moją układanką? No i najważniejsze - czy ta układanka faktycznie na nie "zadziała" i zaczną szybciej i chętniej uczyć się literek? W głowie kłębiło się mnóstwo wątpliwości. Gdyby nie moi przyjaciele, którzy ciągle wierzyli we mnie i powtarzali "Karolka, musisz to zrobić, goń za marzeniami" być może nie byłoby dziś Krecika. 

Pewnego wieczoru przed snem pomyślałam sobie - "kurcze, jesteś odważna. Tyle razy w życiu zaryzykowałaś i w biznesie i w prywatnym życiu. Nawet jeśli coś Ci nie wyjdzie to będzie to kolejne ważne doświadczenie, a przede wszystkim przygoda. Jeśli Ci się uda, spełnisz małe marzenia. Jeśli nie - trudno, będzie co na starość wspominać". I wtedy właśnie podjęłam decyzję. 

Pierwsze prototypy, wyglądające inaczej niż finalny produkt trafiły do zaprzyjaźnionych lokalnych przedszkoli oraz dzieciaków. Zebrałam feedback, wzięłam do serca wszystkie uwagi rodziców i pedagogów. Zaplanowałam zmiany, stworzyłam nowe propozycje ilustracji i dzięki pomocy zaprzyjaźnionego grafika powstał finalny prototyp produktu, który dziś jest w Waszych domach lub - jak mam nadzieję - niedługo w nich będzie.

 

Dlaczego Krecik?


Podczas powrotu z wakacji nad morzem przez 6 godzin czyli całą drogę rozmawiałam z mężem o tym, co zrobić, by dzieci po jednej zabawie układanką chciały do niej wracać. Żyjemy w czasach, gdzie zabawki są ogólnodostępne, dzieci mają ich dużo i szybko się nimi nudzą. My dorośli też dostajemy dużo bodźców, social media bombardują nas przeróżnymi treściami, kanały telewizyjne prześcigają się z nowościami, to samo portale internetowe. Jak w takim świecie zostać zapamiętanym, a przede wszystkim polubionym przez najmłodszych odbiorców i ich rodziców? Co zrobić, żeby dzieciaki zapamiętały produkt i nie rzuciły go "w kąt"? Chciałam, aby litery miały swojego przewodnika – sympatyczną postać, z którą dziecko mogłoby się zaprzyjaźnić. Tak narodził się Krecik Alfabecik – mały, uśmiechnięty bohater w zielonych ogrodniczkach, żółtej czapeczce i dużych okularach. Jest trochę odkrywcą, trochę nauczycielem, ale przede wszystkim wiernym przyjacielem dzieci. Sama nazwa jest prosta, rymowana tak, by dzieci łatwo mogły ją zapamiętać. Krecik nie tylko pokazuje literki, ale także zaprasza do wspólnej zabawy – do układania, kojarzenia liter ze słowami i poznawania świata w naturalny, dziecięcy sposób.

Po stworzeniu postaci uznałam, że musi ona stać się fizycznie częścią układanki, ponieważ dzieci lubią bawić się postaciami. Obecność Krecika w pudełeczku zachęca dzieciaki do zajrzenia do środka i zabawy literkami. 

 

Jak powstaje układanka?


Na początku jest projekt. Projektowanie literek, ilustracji i samego bohatera było dla mnie ogromną przygodą. Włożyłam w to nie tylko mnóstwo pracy, ale przede wszystkim serca i miłości. Projekt powstawał wieczorami i nocami, kiedy Kordian już spał a ja mogłam w spokoju działać.

Jestem tutaj bardzo wdzięczna mojemu koledze grafikowi, który moje pomysły przeniósł do realizacji, służył swoją dobrą radą i sam podpowiadał, co można zrobić, żeby było lepiej. Paweł - nie wiem czy to czytasz, ale jeśli tak to dziękuję Ci za wszystko, za wsparcie, dobre słowa i Twoje pomysły <3 Bez Ciebie nie byłoby Krecika.

Potem projekt układanki trafia do niedużej, rodzinnej, polskiej firmy, gdzie właściciel sam osobiście zajmuje się produkcją tysięcy małych literek. Wojtku - nie wiem, czy kiedykolwiek tu zajrzysz, ale z całego serca dziękuję Ci za zaangażowanie, błyskawiczny termin realizacji oraz Twoją życzliwość. Sprawiłeś, że produkt, który od Ciebie dostałam przeszedł moje oczekiwania i stał się zabawką Premium. Każdy telefon po wykonaniu produktów z pytaniami "Co słychać? Jak rozwija się Krecik?" jest dla mnie niezwykle ważny, bardzo to doceniam <3 

Do produkcji układanki używam wyłącznie certyfikowanej, bezpiecznej sklejki drewnianej kupionej w Polsce, bo wierzę, że materiały, z którymi bawią się nasze dzieci, powinny być naturalne i trwałe. 

Okej, literki mamy gotowe, ale przecież trzeba jeszcze je w coś zapakować :) Tutaj z pomocą ruszyła Pani Kamila, której również chce bardzo podziękować. Za cierpliwość w objaśnieniu mi co do czego (pudełka były dla mnie czarną magią), za rady, pomysły oraz tak piękną realizację. Pani Kamilo - dziękuję :)

Produkt jest gotowy - trzeba pokazać go światu. Z pomocą przyszła niezastąpiona Kaja, która prywatnie jest moją przyjaciółką a zawodowo najlepszą content creatorką jaką znam <3 Kaju, wiem, ze to przeczytasz bo wspierasz mnie najmocniej na świecie od samego początku. Byłaś pierwszą osobą, której powiedziałam o Kreciku i od razu we mnie uwierzyłaś. Nakręcałaś na bieżąco materiały, kiedy powstawały pierwsze prototypy, bym mogła wrócić pamięcią do tych chwil i przypomnieć sobie towarzyszące temu ogromne emocje. Dziękuję Ci za to, że jesteś ciągle przy mnie i że będziesz (mam nadzieję) dożywotnio nagrywać nasze materiały reklamowe <3

Mając już układankę i mając pudełka zostaje tylko spakować je razem. Tylko albo aż - każde pudełko składamy z mężem ręcznie, zabiera to sporo czasu ale dbamy o to, by Krecik miał pięknie złożone pudełeczko :D Daniel - dziękuję Ci za pomoc. Za to, że nie mówiłeś nic na wszystkie moje szalone pomysły, że pozwoliłeś mi po raz kolejny zaryzykować nasze finanse. Za cierpliwe składanie pudełek i za wszystko to, o czym nie będę tutaj publicznie pisać :D  :)

 

Spełnienie małych marzeń


Krecik Alfabecik to dla mnie coś więcej niż produkt. To spełnienie moich małych marzeń – stworzenie czegoś, co wspiera rozwój dzieci, a jednocześnie daje radość całym rodzinom. Widok uśmiechu Kordiana, kiedy samodzielnie rozpoznaje literki i pyta: "Mamo możemy pobawić się z Krecikiem?" - jest dla mnie najpiękniejszą nagrodą.

Wierzę, że to dopiero początek mojej przygody z zabawkami edukacyjnymi. Marzę, aby kolejne dzieci mogły poznać Krecika Alfabecika, bawić się, uczyć i dorastać w świecie pełnym liter, kolorów i wyobraźni.


Jako mama wiem, jak ważne jest, by nauka była połączona z zabawą. Dlatego każdy zestaw to nie tylko drewniane literki, ale także inspiracja do wspólnego spędzania czasu. To chwile, które budują relację między rodzicem a dzieckiem – rozmowy, zgadywanki, śmiech i radość z odkrywania nowych rzeczy.

 

Co dalej?

W głowie mam mnóstwo pomysłów na przyszłość. Właśnie tworzy się nowy produkt, w którym Krecik ponownie zaangażuje całą rodzinę do zabawy. W planach jest dalszy rozwój, wprowadzenie Przyjaciół Krecika, którzy będą poszerzać wiedzę u dzieci nie tylko o literkach. Chce realnie wpłynąć na rozwój dzieciaków, daje mi to ogromną satysfakcję. Wszystkie wiadomości od osób, które od 2 tygodniu są właścicielami Krecików dają mi ogromną siłę do działania. Kiedy czytam, że "to działa! Mój trzylatek zapamiętał kilka literek po pierwszym otwarciu pudełka" - wiem, że to co robię ma sens.

Wyżej podziękowałam przyjaciołom oraz osobom zaangażowanym w Krecika. Ale chce podziękować Wam wszystkim, którzy poświęciliście chwilę na poznanie Krecika, na poznanie mnie oraz zakupiliście lub zamierzacie kupić dla swoich pociech moje produkty. Bez Was nie byłoby Nas - mnie i "Kreta" ;)

Chciałabym, żebyście wiedzieli, że moja marka zawsze będzie wspierała małe, lokalne, polskie biznesy. Nie obrażając z tego miejsca nikogo, ale jestem przesycona tzw. "chińszczyzną". Chcę, by moje produkty były premium, by były starannie wykonane, zawsze z dbałością o każdy szczegół. Krecik Alfabecik to dopiero początek drogi.  Tworząc nowe produkty będę zawsze kierować się ekologią, naturą, wsparciem małych firm oraz dobrem naszych dzieciaków. Daję słowo harcerza (chociaż nigdy nim nie byłam :D), że nigdy nie "zboczę" z drogi w stronę masowych, tanich zagranicznych produkcji.

 

👉 To jestem ja – Karolina, twórczyni Krecika Alfabecika ale przede wszystkim Mama Kordiana.

Komentarze do wpisu (1)

Napisz komentarz
N

Natalia W

Super Karola, trzymam kciuki i kibicuję